Cebulica dzwonkowata (hiszpańska) (Scilla campanulata)

Ta odmiana cebulicy jest dla mnie trochę egzotyczna, gdyż przez swoją nazwę ma urok  hiszpańskiego flamenco. Nie wiem dlaczego kwiaty często kojarzą mi się z muzyką i tańcem ale to bardzo sympatyczne skojarzenia, wiec niech tak zostanie.
"Hiszpanka" jest Roślina dosyć trwałą, choć raczej nieodporną na niskie temperatury. Ja nigdy jej nie wykopywałam jesienią i zawsze zimuje w gruncie ale w zeszłym roku w ogóle nie zakwitła a zeszłoroczna zima nie należała do łagodnych. Teraz natomiast kwitnie ładnie nawet w miejscu, w którym jej wcześniej nie było (:???.)






Czosnek olbrzymi (Allium giganteum)

Jako wielka miłośniczka koloru fioletowego zawsze z niecierpliwością czekam na pojawienie się i rozkwit czosnków olbrzymich.Oczekiwanie jest o tyle bardziej stresujące, że cebule czosnków są dosyć wrażliwe na wilgoć i zbyt obfite opady mogą spowodować, że szybko zgniją. Tak właśnie zdarzyło się w zeszłym roku i z całej gromady czosnków zakwitły jedynie 2 i to bardzo słabo. Na szczęście ten rok zaoszczędził mi rozczarowania i "olbrzymki" znów kwitną jak należy. Cieszy mnie to bardzo, gdyż czosnki doskonale nadają się do suchych kompozycji i mogą przypominać o lecie podczas długich jesiennych wieczorów
Warto pamiętać też o tym, by czosnki podsadzić jakąś inną niską rośliną, gdyż ich liście stają się bardzo mało atrakcyjne podczas kwitnienia i dodatkowo stają się doskonałą pożywką dla ślimaków.  Ja, jak na razie, liście w odpowiednim momencie po prostu wycinam ale zauważyłam, że czosnki ładnie prezentują się na tle rosnącej w pobliżu niezapominajki i tak sobie myślę, że rzeczona ładnie prezentowałaby się u stóp tych fioletowych kuleczek. Ale to już za rok, tymczasem moje czosnki.
 Większość zdjęć pochodzi z przed dwóch lat, kiedy to odkryłam istnienie tych przepięknych, badylków i kiedy najobficiej kwitły. Dwa najbledsze pochodzą właśnie sprzed roku, gdy ich cebule zostały bardzo przemoczone przez wiosenne opady deszczu.
.














Tulipan

Dużo się dzieje w moim ogródku i wiele roślin kwitnie ale ja zostanę jeszcze w temacie tulipanów bo ich czas jeszcze nie przeminął ostatecznie. Ten tulipan porozrzucany był po 3 rabatach bez ładu i składu. Starałam się zebrać wszystkie cebulki do kupy i w dużej mierze mi się udało. Cieszę się z tego bo w w licznym gronie stanowią piękny akcent. Do ich koszyczka dostało się jeszcze kilka cebulek różnych odmian co ładnie urozmaiciło kompozycję. Niestety ten tulipan jest dosyć wysoki (ok.45cm) i wiatr szybko powala go na ziemię a tam już czekają ślimaki żarłoki i szybko szpecą jego rozłożyste liście. Pojedyncza korona płatków również jest mało odporna więc tą odmiana cieszyłam sie stosunkowo niedługo bo ok tygodnia od momentu rozkwitu.